Polskie Rakiety Suborbitalne

Czas czytania: 13 minut

Wstęp

Święto Wojska Polskiego to okazja do przyjrzenia się rozwojowi sprzętu, który potencjalnie może przysłużyć się wojsku. Oczywiście pierwszym, o czym myślimy to po prostu uzbrojenie. Jednak dzisiejsze nowoczesne pole walki to nie tylko klasyczna broń, ale również sprzęt pośrednio przydatny dla wojska jak systemy radarowe czy łączność. W kontekście kosmosu dzisiejsze pole walki nie może obejść się bez systemów satelitarnych – o różnym charakterze. Satelity użyteczne dla wojska można zaliczyć do kilku kategorii takich jak np.: wspomniana łączność, rozpoznanie radarowe i optyczne, nawigacja, systemy śledzące i inne. O systemach wojskowo-obserwacyjnych pisałem już nieco tutaj: https://ekliptykos.com/2025/08/16/satelity-w-sluzbie-panstwa/. Muszę jednak przyznać, że przez ostatni rok wydarzyło się wiele i tamten wpis wymaga nieco aktualizacji, np. w kosmos poleciały już wszystkie satelity mini konstelacji PIAST, na orbitach są już trzy satelity ICEYE z głównego zamówienia oraz jeden z rozszerzonego razem tworząc konstelację POLSARIS, poleciał również pierwszy satelita programu MikroGlob: PIRX-1. W kosmos poleciał również Eycore-1, również radarowy satelita obserwacyjny (typu SAR) od firmy Eycore z dużym udziałem technologii litewskiej.
Aktualnie trwają prace nad nowym, zaawansowanym projektem CAMILA w skład którego, finalnie, będą wchodzić trzy satelity (lub cztery, uruchomiono opcję na czwartego wysokorozdzielczego satelitę optycznego). Obecnie wiadomo, że dwa polskie satelity „Neo Plejad” tworzące system POLEOS (satelity S950) polecą prawdopodobnie w przyszłym roku.
Polska rozwija również inne typy systemów satelitarnych, współtworzy takie systemy lub jest odbiorcą danych już istniejących.
Co jednak z systemami nośnymi – czyli jednym słowem rakietami? Czy Polska ma takie ambicje? Czy trwają prace nad takimi projektami?

Od razu zaznaczę, że mowa tu o rakietach suborbitalnych, które w pełni są w stanie osiągnąć przestrzeń kosmiczną. Projektach, które już potrafią osiągnąć linię Kármána, lub takich, które mają taką ambicję.

Polskie rakiety suborbitalne

Tak, na chwilę obecną istnieją trzy główne projekty, rozwijane na różnych płaszczyznach. Od razu zaznaczę, że nie uważam, aby wszystkie trzy należało rozwijać w kierunku wojskowym (w opinii publicznej pojawiają się takie głosy). Chociaż jeden z nich powinien być rozwijany jako cywilny system nośny. Rosnące potrzeby satelitarne Polski wręcz wymagają, abyśmy posiadali własny cywilny system rakiet nośnych. Poważnym problemem jest miejsce ich wystrzeliwania i ograniczenia wynikające z naszego położenia geograficznego, ale o tym za chwilę.
Przedstawiam trzy systemy rakiet suborbitalnych w Polsce. Ich kolejność wynika głównie z poziomu zaawansowania prac.

3 – PERUN

PERUN to chyba najbardziej znany z rozwijanych polskich systemów rakietowych. Z pewnością największy. Rozwijany przez polską formę SpaceForest, która w swoim portfolio ma również inne projekty, m.in. elektronikę satelitarną.
Ponad 11m rakieta o masie dokładnie 970kg. Rakieta używa jako paliwa zmodyfikowanej parafiny i podtlenku azotu N₂O jako utleniacza. Projekt jest dość interesujący, ponieważ parafina występuje tu w formie stałej, a utleniacz w formie ciekłej. Nie jest to więc typowa rakieta na paliwo stałe lub ciekłe.
Ma ona lekką konstrukcję kompozytową składającą się z włókna węglowego oraz stopów aluminium (glinu). Co istotne, jest to rakieta jednostopniowa (aczkolwiek górna sekcja ładunkowa ma własne systemy stabilizacji i może się oddzielić, na chwilę obecną wynika, że górna sekcja nie posiada własnego napędu oprócz „manewrówek”). Stopień ten nie ma być tracony po zakończeniu lotu. Rakieta ma być wyposażona w spadochrony, które umożliwią odzyskiwanie kluczowych części. Na chwilę obecną firma deklaruje, że odzyskiwane mają być m.in.: komora silnika, awionika, sekcja ładunkowa.

Standardowo rakieta ma mieć możliwość wyniesienia ładunku o masie do 50kg. Docelowa wysokość lotu tej rakiety to 150km. Wszystko wskazuje zatem na to, że będzie to tzw. rakieta sondażowa do wynoszenia ładunków testowych i naukowych w lotach suborbitalnych. Tego typu rakiety są mocno rozwijane np. w Kanadzie, głównie w celach naukowych. POLSA również podaje, że jest to rakieta badawcza i wydaje się, że taki jest jej cel – być standardową rakietą sondażową.

PERUN uzyskał dofinansowanie w ramach programu boost! Od ESA. Jest to program wspierający komercyjne usługi transportowe w kosmos, w samym kosmosie i z powrotem. Warto zauważyć, że przewiduje on wsparcie projektów przed etapem pełnej komercjalizacji rozwiązań. W przypadku PERUNA obejmuje to następujące kluczowe elementy:
a) loty demonstracyjne:
– 50km;
– 80km;
– 100km;
– 150km, która ma być wysokością docelową;
b) modernizację komory spalania;
c) mobilną infrastrukturę tankowania;
d) naziemny system obsługi;
e) śledzenie i komunikację.

PERUN nie jest rozwijany jako bierny system balistyczny. Rakieta posiada TVC (Thrust Vector Control) dzięki któremu może korygować swoją orientację i trajektorię podczas lotu. Posiada również system manewrowy (8 gazowych dysz), które zapobiegają niepożądanemu obrotowi rakiety. Jednym z ich głównych zadań jest stabilizacja sekcji ładunkowej, aby zapewnić jej stabilność w warunkach mikrograwitacji. Posiada również inercyjną jednostkę pomiarową. Systemy takie umożliwiają śledzenie ruchu, orientację oraz nawigację bez użycia sygnałów zewnętrznych (np. GPS).

SpaceForest rozwija własny system kontroli naziemnej – system RASEL. Jest on wciąż na etapie testów. Podczas lotu nr 3 pozyskiwano w czasie rzeczywistym: położenie, orientację, wektor prędkości, dokładną geolokalizację i na ich podstawie zdecydowano o przerwaniu lotu – pojawiło się ryzyko, że rakieta opuści wyznaczoną strefę bezpieczeństwa.
Rakieta posiada również aktywny system przerwania misji (FTS). To bardzo ważne by rakieta posiadała systemy przerwania lotu, gdy komputer wykryje nieprawidłowości.

PERUN jest dość zaawansowany, ale tu pojawia się problem. Odbył trzy loty, podczas których największą wysokość osiągnął podczas pierwszego (22 km). Rakieta osiągnęła zatem na chwilę obecną, jedynie dolną część stratosfery.
Podczas trzeciego lotu na jej pokładzie znajdowały się już rzeczywiste eksperymenty, głównie biologiczne, ale nie zostały one wyniesione w przestrzeń kosmiczną. Jak już wspomniałem, lot ten został przerwany z przyczyn bezpieczeństwa i osiągnął wysokość zaledwie nieco ponad 19 km. Dobra wiadomość jest taka, że eksperymenty zostały odzyskane.

PERUN w rzeczywistości nigdy nie wyszedł poza stratosferę (a i ją osiągnął „na styk”). Zdaję sobie sprawę, że SpaceForest rozwija wiele systemów „dookoła” tej rakiety i że projekt ten to nie tylko sama rakieta. Oprócz naziemnych systemów sterowania, układów elektronicznych samej rakiety firma rozwija np. własną mobilną wyrzutnię tej rakiety TEL (Transporter Erector Launcher). SpaceForest nie chce wiązać jej z żadnym konkretnym kosmodromem, aby mieć elastyczną możliwość wystrzeliwania jej z dowolnego miejsca w Europie. Dotychczasowym miejscem startów PERUNA był Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce. Trwają jednak prace nad wystrzeleniem PERUNA z kosmodromu na Azorach oraz z duńskiej pływającej platformy na Morzu Północnym.

Na chwilę obecną ciężko przewidzieć przyszłe losy PERUNA. Przede wszystkim musi on odbyć pełny lot kosmiczny. Wydaje mi się, że będzie on tym, do czego został przeznaczony, czyli polską rakietą sondażową w celach badawczych.
W przeciwieństwie do kolejnej rakiety na liście.

2 – Trójstopniowa rakieta suborbitalna (TRS)

To nie błąd. Rakieta ta nie ma jeszcze nazwy (lub nie jest ona ujawniona). Jest to jedyny stricte wojskowy projekt na tej liście. Opracowywana przez konsorcjum, na którego czele stoją Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 S.A. W skład konsorcjum wchodzą również: Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia oraz Zakład Produkcji Specjalnej „GAMRAT”.

Docelowo rakieta ma osiągać wysokość 100km. Będzie więc „muskać” przestrzeń kosmiczną. Projekt, w ramach którego opracowywana jest rakieta: „Opracowanie trójstopniowego suborbitalnego systemu rakietowego do wynoszenia ładunków badawczych” finansowany jest przez NCBiR (Narodowe Centrum Badań i Rozwoju). Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia wprost określa, że projekt będzie rozwijał projekty badawcze, ma być zalążkiem polskiego systemu nośnego rakiet, ale również rakiet przeciwlotniczych i taktycznych. Rakieta ta ma mieć możliwość udźwigu ładunku o masie do 40kg. Jak sama nazwa robocza wskazuje, ma posiadać trzy stopnie. Wszystkie zasilane są stałym materiałem pędnym – rakieta w całości na paliwo stałe.

 Dla tej rakiety opracowano:
– własne systemy oprogramowania;
– sterowanie pozycją rakiety w trakcie lotu;
– nawigację inercyjną;
– algorytmy naprowadzania
– komputer pokładowy i autopilota.

Podobnie jak PERUN, ta rakieta również posiada system przerwania misji w przypadku nieprawidłowości lub gdyby rakieta zaczęła zbaczać z wyznaczonego bezpiecznego korytarza. System autozniszczenia bazuje na spłonkach wysokonapięciowych.
Obecne silniki tej rakiety mają średnicę 300mm (aczkolwiek prawdopodobnie stopień pierwszy posiada dwusegmentowy system zasilania).
Podobnie jak PERUN, ma to być rakieta wielokrotnego użytku i posiada spadochronowe systemy odzyskiwania. Należy to raczej rozumieć jako możliwość ponownego wykorzystania pewnych komponentów rakiety, a nie jako całości. Przynajmniej na razie.

Wszystkie testy tej rakiety odbyły się w 2025r. z czego najważniejszy miał miejsce 24.11.2025r. Odbył się wtedy lot w pełni złożonej trzystopniowej rakiety. Start z Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce. Lot przebiegł prawidłowo, system separacji stopni zadziałał prawidłowo, rakieta zachowała stabilność i trajektorię. Lot został zakończony na wysokości 65km i był on „sztucznie” ograniczony ze względu na wielkość wyznaczonej strefy bezpieczeństwa. Technicznie osiągnięte 65km nie stanowiło maksymalnej możliwej wysokości. Test nie został zatem przedwcześnie zakończony przez błąd lub awarię, ale przez wymogi bezpieczeństwa i ograniczenia terenowe. Praktycznie pełna zdolność do suborbitalnego lotu kosmicznego nadal nie została przetestowana, mimo że teoretycznie było to osiągalne technicznie.
Tu zaczynamy dostrzegać pewien poważny problem związany z testami i lotem rakiet z obszaru Polski.

TRS na chwilę obecną NIE JEST rakietą balistyczną. Jednak Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia wskazuje, że może ona stanowić podstawę rozwoju przyszłych rakiet taktycznych, pocisków balistycznych, rakiet przeciwlotniczych, a nawet rakiet nośnych np. dla wojskowych systemów.

Pojawiają się opinie, że rakieta ta mogłaby posłużyć jako podstawa do rozwoju polskiego systemu rakiet, nawet dalekiego zasięgu. Na chwilę obecną to raczej niemożliwe. Zresztą, jeżeli mówimy o systemie ofensywnym to poważnie musimy się zastanowić, jaki typ rakiety byłby najodpowiedniejszy w naszych warunkach geograficznych. Nie będę tu rozstrzygał, czy miałaby to być rakieta balistyczna krótkiego zasięgu (SRBM), ale w górnych wartościach czy może rakieta balistyczna średniego zasięgu (MRBM). Debatę w tym zakresie zostawiam ekspertom od wojskowości. Bez wątpienia trzeba wziąć pod uwagę polskie uwarunkowania geograficzne – wysoką szerokość geograficzną; brak dużych, niezamieszkałych terenów i de facto dość wąskie morze.

Myślę, że tym czego Polska naprawdę potrzebuje, jeśli chodzi o wojskowy rozwój rakiet, to rakiety tarczy antyrakietowej, w tym takie zdolne osiągnąć przestrzeń kosmiczną – zdolne niszczyć cele w dolnych partiach termosfery. Przykładami takich systemów są izraelski Arrow 3 lub amerykański SM-3 Block IIA, który zresztą jest obecny w Polsce w bazie NATO w Redzikowie.

Co ciekawe konsorcjum już rozwija silnik o średnicy 610mm na stały materiał pędny. Nie jest on częścią obecnie rozwijanej rakiety. Jest to demonstrator, który prawdopodobnie posłuży w przyszłości większym konstrukcjom.

1 – ILR-33 BURSZTYN 2K

Rakieta ta nie bez powodu znalazła się na pierwszym miejscu. Jako jedyny z przedstawionych tu systemów osiągnęła przestrzeń kosmiczną. Opracowywana przez Sieć Badawczą Łukasiewicz – Instytut Lotnictwa podczas testu 3.07.2024r. osiągnęła ona wysokość 101km. Wystrzelenie nastąpiło z norweskiego kosmodromu Andøya Space Sub-Orbital. Rakieta rozwijana jest przy wsparciu Polskiej Agencji Kosmicznej.
Konstrukcja tej rakiety jest dość ciekawa. Posiada ona jeden stopień główny + 2 odrzucane wzmacniacze (SRB).
Wydaje się, że na chwilę obecną posiada różne konfiguracje dotyczące udźwigu i pułapu lotu. Rakieta ma mieć zdolność wynoszenia ładunku o masie 10-20kg i maksymalny pułap lotu 100-120km w zależności od profilu misji. Jest ona dość mała, całość rakiety ma 4,6m długości. Wzmacniacze są zasilane stałym materiałem pędnym, ale system paliwowy silnika stopnia głównego jest dość interesujący. Zasilany jest on polietylenem w formie stałej, ale za utleniacz robi tutaj ciekły nadtlenek wodoru H₂O₂ w bardzo silnym stężeniu 98%. Instytut Lotnictwa opracował własną metodę otrzymywania tak stężonego nadtlenku wodoru, na którą posiada patent. Utleniacz ten będzie miał zastosowanie również w innych systemach napędowych (m.in. napędach satelitów).

Jako ciekawostkę należy wskazać, że we wcześniejszym teście (start z Poligonu Sił Powietrznych w Ustce) w 2022r. odrzucenie bocznych wzmacniaczy zostało opóźnione już po wypaleniu materiału pędnego, aby celowo zwiększyć opór i jej zasięg ze względu na rozmiar strefy bezpieczeństwa na Bałtyku. Mamy więc podobny motyw co w przypadku TRS.
Podczas lotu z 2024r. rakieta ta nie miała aktywnego prowadzenia trajektorii ani stabilizacji obrotowej. Pojawia się więc ciekawa rozbieżność – Bursztyn osiągnął przestrzeń kosmiczną w przeciwieństwie do PERUNA i TRS, ale miał znacznie uboższe systemy kontroli pozycji i trajektorii. Podczas tamtego testu głowica bezpiecznie wylądowała na spadochronach na Morzu Norweskim, po czym została odzyskana. To głowica posiada system spadochronowy i to ona jest odzyskiwana. To znacząco odróżnia Bursztyn od PERUNA czy TRS.
Nie jest znana maksymalna prędkość TRS w pełnej trzystopniowej konfiguracji (podczas lotu pierwszego stopnia było to 1,8 Mach, pełna wersja jest pewnie zdecydowanie szybsza). PERUN docelowo może osiągnie prędkość 5 Mach, ale najpierw musi osiągnąć pełnię możliwości. Na chwilę obecną to Bursztyn ma największą potwierdzoną prędkość ~4-4,5 Mach.

Bursztyn to ciekawa konstrukcja i z pewnością najbardziej dojrzała. Ma jednak swoje wady. Przede wszystkim niewielki rozmiar. Jest też prostsza pod względem systemów elektronicznych od PERUNA czy TRS. Trzeba też zwrócić uwagę, że jej ostatni lot miał miejsce w 2024r. Sieć Łukasiewicz wskazuje, że jest to projekt testów technologicznych do badań atmosferycznych i badań w warunkach mikrograwitacji. Brak systemów naprowadzania na cel to dość duży problem (nawet już nie tylko pod kątem wojskowym, ale również przeprowadzania testów w ograniczonych terenowo warunkach polskich). Jest to rakieta sondażowa – być może również tester pod przyszłe technologie.

Robiąc przegląd wszystkich tych projektów nasuwa się dość wyraźnie pewien problem.

Polski kosmodrom suborbitalny?

Nasze polskie Ministerstwo Obrony Narodowej dostrzega problematyczne kwestie wystrzeliwania suborbitalnych rakiet kosmicznych z terenów Polski. W lutym tego roku MON wyraził jednak zainteresowanie przekształcenia Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce w suborbitalny kosmodrom. Teoretycznie z terenów poligonu rakiety mogą wznosić się na dowolną wysokość – problemem jest jednak każdorazowo wyznaczana na taki lot strefa bezpieczeństwa na Bałtyku. Co ciekawe pomysł utworzenia kosmodromu pojawił się na poważnie za sprawą SpaceForest i stał się przedmiotem debaty parlamentarnej. Z odpowiedzi MON wynika, że główne bariery z utworzeniem tam stałego kosmodromu (nie liczymy przenośnych wyrzutni) związane są z problemami administracyjnymi, finansowymi, politycznymi w zakresie współoperacyjności z systemami ESA i NATO oraz logistycznymi https://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/45670?t=Z-Ustki-do-kosmosu. Tak to prawda, że główną przeszkodą są administracyjne wymogi bezpieczeństwa i zbyt mała strefa bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim. Jednak ograniczenie to wynika z samej geografii. Wraz ze wzrostem apogeum, czasu lotu i zasięgu rośnie wymagany obszar bezpieczeństwa – a ten jest mocno ograniczony na wąskim Bałtyku. Korytarz lotu jest krótki. Jest to jeden z najpoważniejszych problemów, który trudno będzie obejść. Przy lotach suborbitalnych geograficzne położenie Polski na dość wysokich szerokościach geograficznych nie jest aż tak problematyczne jak w przypadku prób lotów orbitalnych. Andøya Spaceport ma bardziej dogodne położenie, dlatego aspiruje do północnego kosmodromu orbitalnego, ale to inna historia.

Poważnym problemem jest też pogoda. Potencjalny rozrzut punktu upadku rośnie bardzo szybko z wysokością. Nie będę tu wymieniać wszystkich problemów, ale w Polsce raczej trudno będzie utworzyć pełnoprawny kosmodrom (nawet suborbitalny). SpaceForest próbuje rozwiązać ten problem rozwijając własną mobilną wyrzutnię i zawierając umowy z innymi operatorami.
Problem pojawia się przy projektach wojskowych, gdy zależy nam też na pewnej dyskrecji i tym, żeby test był jednak przeprowadzany u nas na miejscu.

PODSUMOWANIE

Jedyną, rozwijaną stricte pod kątem wojskowym suborbitalną rakietą kosmiczną jest w tej chwili Trójstopniowa rakieta suborbitalna (TRS), opracowywana przez konsorcjum pod kierownictwem Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A. Rozwój tej rakiety jest jednak problematyczny ze względu na geograficzne uwarunkowania położenia Polski. Ostatni test musiał mieć sztucznie zaniżony pułap lotu, żeby zmieścić się w strefie bezpieczeństwa. Pogoda, brak dużych połaci niezamieszkanych na lądzie oraz wąski Bałtyk bardzo utrudniają przeprowadzanie pełnych lotów suborbitalnych z terenu Polski.

Komercyjne systemy radzą sobie z tym problemem szukając możliwości startów gdzie indziej. Sprawa jest trudna, ale nie beznadziejna. Moim zdaniem pod kątem wojskowym powinniśmy skupić się na rakietach systemu tarczy antyrakietowej, także takich z możliwością dotarcia do przestrzeni kosmicznej. Taki amerykański system już funkcjonuje na terenie Polski w ramach bazy NATO. Powinniśmy rozwinąć podobny system samodzielnie. Rakieta TRS jest świetną podstawą do jego rozwoju.

Bursztyn i PERUN w obecnej formie to rakiety sondażowe i jako takie też są potrzebne. W przyszłości być może staną się podstawą do bardziej wydajnych rakiet nośnych, a kto wie może kiedyś do orbitalnych.
Na koniec życzenia z okazji Święta Wojska Polskiego dla wszystkich pracujących w Siłach Zbrojnych RP 💪

Odkryj więcej z Ekliptykos

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej