Satelity w służbie państwa

Czas czytania: 9 minut

Wpis okolicznościowy z okazji Święta Wojska Polskiego

Dzisiejszy wpis poświęcony jest polskim, satelitarnym systemom wojskowo-obserwacyjnym. I żeby była jasność, nie jestem zwolennikiem militaryzacji kosmosu. Projekty i misje takie jak Apollo-Soyuz, Shuttle-Mir czy obecna współpraca na ISS pokazują, że kosmos może i powinien być symbolem współpracy ponad podziałami.
Niestety trzeba być też realistą i dostosowywać się do zagrożeń. A ze smutkiem trzeba stwierdzić, że jednym z tych zagrożeń jest m.in. militaryzacja kosmosu i wykorzystanie techniki w szkodliwej działalności.

Dlatego też, aby czuć się bezpiecznie, musimy posiadać technologię i uczestniczyć w jej rozwoju, aby sprostać nowym wyzwaniom (przy okazji rozwijając również poziom technologiczny). Musimy rozwijać wojskowe i wywiadowcze systemy satelitarne, sprzęt do walki elektronicznej/ radioelektronicznej (WRE) czy technologie cyberprzestrzeni. To one są dzisiaj podstawą współczesnego pola walki. Napady są regularnie prowadzone np. w szeroko rozumianej cyberprzestrzeni, a także na systemy komunikacji czy nawigacji.
Dlatego też w dniu dzisiejszym, w związku z dniem Święta Wojska Polskiego, przedstawiam kilka systemów i programów satelitarnych, w których Polska uczestniczy lub rozwija we własnym zakresie. Oczywiście mam nadzieję, że wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wiele szczegółów dotyczących tych systemów, nie jest dostępnych publicznie… i bardzo dobrze. Gdyby było inaczej, byłoby to wręcz niepokojące.

Systemy przedstawię w kolejności, nadając im miejsca wg mojej całkowicie subiektywnej oceny. Zacznę od miejsca 4.

Miejsce 4

Nanosatelitarna konstelacja optoelektronicznego rozpoznania PIAST (Polish ImAging SaTellites) – koszt całkowity 70 159 890,00 zł.
W skład konstelacji wchodzić będą 3 nanosatelity do ok. 10 kg na orbicie SSO (heliosynchronicznej), na wysokości 500+ km.

Projekt konstelacji PIAST realizowany jest w ramach większego programu: SZAFIR. Program ten zakłada, aby polskie jednostki naukowe oraz prywatni przedsiębiorcy współpracowali w ramach konsorcjów na rzecz rozwoju systemów bezpieczeństwa i obronności. Konsorcjum projektu PIAST tworzą: (Creotech Instruments S.A., Centrum Badań Kosmicznych PAN, Scanway Sp. z o.o., Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Lotnictwa, PCO S.A. – spółka Polskiej Grupy Zbrojeniowej). Lider: Wojskowa Akademia Techniczna (WAT) – https://space24.pl/bezpieczenstwo/projekt-piast-czyli-narodowe-nanosatelity-dla-wojska-polskiego-rusza-budowa. Warto zatrzymać się przy firmie Creotech, która jest w czołówce największych polskich firm sektora kosmicznego i nie jest to jedyny jej projekt satelitarny realizowany dla obronności naszego państwa. Firma będzie odpowiedzialna za realizację ok. 40% zadań związanych z programem.
Konstelację tworzyć będą 3 nanosatelity optoelektronicznego rozpoznania obrazowego.
Ma przetrzeć drogę do budowania polskich, autonomicznych zdolności satelitarnych na potrzeby Sił Zbrojnych, administracji publicznej oraz gospodarki.” – gen. bryg. rez. dr inż. Adam Sowa, kierownik projektu PIAST ze strony WAT – https://www.wojsko-polskie.pl/wat/articles/aktualnosci-w/nanosatelity-piast-dla-wojska-polskiego/. Największą zaletą tego systemu jest to, że w całości jest systemem polskim, wykorzystującym rodzime technologie. Platforma satelitarna (swoiste podwozie) na jakiej będą opierać się satelity PIAST to HyperSat, która wykorzystana została już w innym satelicie EagleEye (również satelita Creotech) – na chwilę obecną status tego satelity jest niejasny.
Plusy konstelacji PIAST: całkowicie rodzimy system z kontrolą (stacja naziemna i centrum danych po stronie WAT); możliwość manewrowości w zakresie wysokości; testy lotów w formacji. Niestety czynniki ograniczające to: rozdzielczość ok. 5m na piksel; dość niska częstotliwość odświeżania danych; niemożność obrazowania po stronie nocnej i poważne ograniczenia obrazowania obszarów np. zachmurzonych/zadymionych. Dlatego też, traktowałbym satelity PIAST w polskim, satelitarnym systemie rozpoznania obrazowego jako ważny system demonstracyjny i wspierający. Dodatkowym plusikiem jest szansa na wdrożenie tego systemu jeszcze w tym roku, jeśli wszystko przebiegnie bez opóźnień zgodnie z planem (a te jak wiemy w sektorze kosmicznym nie są niczym nadzwyczajnym).  

Miejsce 3

Satelity MikroGlob – wartość zamówienia ok. 556,7 mln PLN (koszt samych satelit + naziemna Kontrola Misji i Przetwarzanie Danych Obrazowych). W skład konstelacji wchodzić będą 4 mikrosatelity – https://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news%2C1%2C12109%2Caktualnosci-z-polski%2Crusza-satelitarny-program-mikroglob.
Orbita SSO – wysokość na chwilę obecną nieznana.

To kolejny już satelitarny projekt firmy Creotech dla polskich sił zbrojnych. To co podoba mi się w działaniach Creotechu, to nie ograniczanie się do kontraktów wojskowych/wywiadowczych. Z dużym zainteresowaniem i nieco zaskoczeniem przyjąłem niedawną informację o zaangażowaniu Creotech Instruments SA w pracach nad europejskim projektem LISA (Laser Interferometer Space Antenna) – ultrainnowacyjnym kosmicznym obserwatorium fal grawitacyjnych. Uważam, że taka dywersyfikacja działań i niezamykanie się tylko na projekty wojskowo/wywiadowcze, jest bardzo dobrym kierunkiem. Ale to tak na marginesie 😊.
Satelity MikroGlob także będą oparte na platformie HyperSat. Obrazowanie prowadzone będzie w świetle widzialnym i bardzo krótkiej podczerwieni. Co za tym idzie, satelity podlegać będą podobnym ograniczeniom jak ich rodzeństwo z konstelacji PIAST. Mają jednak posiadać większą rozdzielczość (dokładna wartość nie jest znana, ale szacowana to ok. 1m, być może mniejsza na piksel). W przeciwieństwie do konstelacji PIAST, nie będą one jedynie suportem ani demonstratorem. Będą w pełni operacyjnym systemem satelitarnym w siłach zbrojnych RP.  Rozmieszczenie satelit na orbicie, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ma nastąpić w latach 2026-2027 (jeszcze nie wiadomo w jakiej konfiguracji).
Zalety tego systemu są takie same jak w przypadku satelit PIAST + wyższa rozdzielczość na piksel. Wady niestety są dokładnie takie same.

Miejsce 2

Satelity Pléiades Neo, a dokładnie uczestnictwo w francuskiej konstelacji Pléiades Neo, Airbusa. Koszt udziału w konstelacji: 575 mln EUR netto (około 2,7 mld PLN). To zdecydowanie najdroższa umowa w tym zestawieniu, co jest jej wadą. Ale zalet tego rozwiązania jest kilka. To są duże satelity ważące ok. 920 kg każdy.  Posiadają wysoką przepustowość przesyłania danych – ok. 40 terabajtów zbieranych codziennie przez konstelację – to bardzo dużo. Na chwilę obecną konstelacja to tylko dwa satelity (dwa uległy zniszczeniu w nieudanym starcie), ale przewidziane jest wyniesienie dodatkowych polskich satelitów w konstelacji do 2027 r. (Nie jestem pewien czy 1 czy 2). Do danych konstelacji mamy dostęp już od 2023 r. Posiadamy system naziemny tych satelit. Bardzo dużą ich zaletą jest podwójny system przekazywania danych:
– albo bezpośrednio do kontroli naziemnej (w mikrofalowym pasmie X);
– albo poprzez specjalny system komunikacyjny tzw. Europejski System Przekazywania Danych Satelitarnych (ang. European Data Relay System – EDRS), który stanowi odrębna „warstwa” satelit komunikacyjnych, na dużo wyższej orbicie tzw. geostacjonarnej – system satelitarny Tesat Spacecom drogą laserową (razem tworzą sieć SpaceDataHighway).
Instrukcje tym satelitom również można przesyłać dwiema drogami: bezpośrednio ze stacji naziemnej lub właśnie poprzez SpaceDataHighway (każda ze ścieżek wykorzystuje inne pasmo mikrofal).
Kolejną dużą zaletą tych satelit jest bardzo wysoka rozdzielczość obrazowania ok. 30 cm na piksel. To typowe satelity tzw. dual-use (cywilne: np. przy klęskach naturalnych /wojskowe). W zasadzie wszystkie systemy tu prezentowane mogą mieć taki status.
Dwie działające już satelity operują na orbicie SSO na wysokości ok. 620 km. Szerokość pasma obrazowania tych satelit to 14 km. Nie jest pewne na jakiej wysokości operować będą polskie satelity tej konstelacji. Trzeba bowiem wspomnieć, że będziemy mieć pełną kontrolę nad satelitami, które zostaną włączone do tej konstelacji ze strony polskiej.
Satelity „Neo Plejad” to klasyczne satelity rozpoznania obrazowego (IMINT).
Zalety: kontrola i przetwarzanie danych nad polskimi satelitami konstelacji bezpośrednio z centrum naziemnego w Polsce – Ośrodek Rozpoznania Obrazowego w Białobrzegach https://space24.pl/satelity/obserwacja-ziemi/satelity-pleiades-neo-w-potencjale-obronnym-polski-analiza; udział w europejskim „dwuwarstwowym” systemie przekazywania danych; częstotliwość zbierania danych (2 razy dziennie na chwilę obecną – być może ulegnie poprawie po dołączeniu polskich satelitów); ogromna przepustowość danych; możliwość manewrów obrotowych na orbicie; dwa tryby rozdzielczości: nawet 30 cm na piksel w paśmie panchromatycznym (widzialnym z dużą czułością na niebieski) i 1,2 m w 6 pasmach (multispektralnie); obrazowanie do modeli 3D.
Jednak nie jest to w pełni polski system – co jest i wadą i zaletą pod tym względem, że jesteśmy częścią większego systemu. Największą wadą tego satelity jest brak możliwości obrazowania po stronie nocnej i słabe rozpoznanie obszarów zachmurzonych/zadymionych.

Miejsce 1

Są jednak satelity, które dobrze sobie z tym radzą.
Projekt MikroSAR realizowany przez konsorcjum firmy ICEYE Polska i Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1. MikroSAR obejmować będzie konstelację złożoną z 3 satelitów + potencjalnie kolejne 3 w przyszłości. Umowa została zawarta dopiero w maju tego roku. Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale. Spółka ICEYE to prężnie działająca, uznana na rynku globalnym firma, mająca doświadczenie w realizacji kontraktów dla największych graczy na arenie międzynarodowej. Umowa z polskim MON opiewa w całości na 860 mln zł (brutto) i obejmuje także naziemny moduł analizy danych realizowany przez Wojskowe Zakłady Łączności.
Stan dzisiejszy konstelacji to ok. 54 satelity (aczkolwiek nie wiem na ile liczba ta obejmuje konstelację będącą własnością samej firmy, a na ile satelity sprzedane do własnego użytku dla różnych podmiotów na świecie). Satelity tej konstelacji znacznie różnią się od pozostałych tu przedstawionych. Do obrazowania nie używają światła widzialnego czy bardzo krótkiej podczerwieni. Używają mikrofalowego pasma X (wiązki radarowej). Dzięki temu satelity te są w stanie prowadzić obrazowanie zarówno w nocy jak i przez niesprzyjające warunki takie jak zachmurzenie, zadymienie czy burze. W marcu 2025 wprowadzony został satelita 4 generacji mający 220 kg wagi (rozmiar anteny 3x1m). Satelita ten ma rozdzielczość 25 cm na piksel! Satelita Generacji 4 posiada bardzo duże pasmo obrazowania (150-400 km) przy zachowaniu 25 cm rozdzielczości na piskel i ta rozdzielczość jest potwierdzona dla polskiej konstelacji MikroSAR! (nie są znane szczegóły zakupu, ale zakładam, że są to satelity Gen4; satelity Gen3 również posiadają wariant rozdzielczości 25 cm, ale o znacznie mniejszym pasie obrazowania). Satelity te funkcjonują na orbitach SSO, na wysokościach ~ 550-580 km.
Zalety: wsparcie polskiej firmy; konstelacja satelitów mająca zdolność obrazowania zarówno w nocy jak i w dzień; zdolność obrazowania obszarów z niekorzystnymi warunkami widoczności (zachmurzenie czy zadymienie od pożarów); niesłychanie niska rozdzielczość obrazowania; dość wysoka częstotliwość obrazowania (pamiętajmy, że MikroSAR to będzie w pełni polska konstelacja satelitów).
Wadą jest właściwie tylko to, że polski wariant jeszcze nie funkcjonuje. Jednak, jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to istnieje szansa, że już w październiku satelity polskiej konstelacji ICEYE (MikroSAR) znajdą się na orbicie. Jeżeli zdecydujemy się na rozszerzenie tej konstelacji do 6 satelit, to żadne z aktualnych przedstawionych tu pozostałych rozwiązań nie będzie miało możliwości z nią konkurować. (Ale z gwiazdką, bo należy pamiętać, że specyfikacje satelit MikroGlob są w dużej mierze niejawne).
Pojawiły się również informacje, że Polska za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, chce stać się udziałowcem samej firmy https://www.money.pl/gospodarka/polska-chce-kupic-udzialy-w-firmie-iceye-7180616729950944a.html. Nie będę tu rozstrzygać czy takie rozwiązanie byłoby korzystne dla jednej, czy drugiej strony. Z pewnością istnieją wady i zalety takiego rozwiązania. Z pewnością przez zarządem ICEYE trudne i poważne decyzje, które wymagają głębokiej analizy. Sama propozycja dowodzi, że firma mocno zwróciła uwagę polskich władz – co oznacza uznanie dla proponowanych przez firmę rozwiązań satelitarnych.

Tak wiem, Święto Wojska Polskiego było wczoraj, ale mimo wszystko dziś, chciałbym złożyć życzenia wszystkim tym, którzy pracują w służbach Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, Łączności, Wojskach Radiotechnicznych i wszystkich tych, którzy pracują z nowoczesnymi technologiami, których nie eksponuje się na co dzień. Którymi ciężko pochwalić się na paradzie. Oni nie mają wielkich czołgów z wielkimi armatami, ale pracują z technologiami, które są podstawą współczesnego systemu bezpieczeństwa.
Serdeczne życzenia dla Was wszystkich 😊

Odkryj więcej z Ekliptykos

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej