Czas czytania: 12 minut
W tematyce kosmicznej i „około kosmicznej” ostatnimi czasy dzieje się bardzo dużo. Od państwowych agencji kosmicznych, przez komercyjnych gigantów, aż do niewielkich startupów – wszyscy dostrzegają rosnące korzyści z obecności w przestrzeni kosmicznej.
Raport orbitalny
Liczba aktywnych Starlinków (stan na 29.07.2026r.): 10 875
Liczba Starlinków zagrożonych deorbitacją: 1673
Aktualnie do ISS (wysokość: 414-424 km) zadokowane są:
– Sojuz MS-29; pojazd nr 759 (rosyjski statek załogowy, Roskosmos);
– Crew Dragon C212 – Freedom, (misja: SpaceX Crew-12, amerykański statek załogowy, SpaceX);
– Cygnus NG-24 – Steven R. Nagel (Cygnus XL, amerykański statek towarowy, Northrop Grumman);
– Progress 94 (misja: MS-33, statek nr 463; rosyjski statek towarowy, Roskosmos);
– Progress 95 (misja: MS-34, statek nr 464; rosyjski statek towarowy, Roskosmos).
Aktualnie do Tiangong (wysokość: 393-395 km) zadokowane są:
– Shenzhou 23 (chiński statek załogowy, CMSA);
– Tianzhou 10 (chiński statek towarowy, CNSA).
Wybrane pojazdy w kosmosie:
a) amerykański wahadłowiec wywiadowczy Boeing X-37B; (Vehicle 1 – OTV-08) (Orbita: LEO; wysokość 331-342 km – lub wyższa);
b) Chiński eksperymentalny statek kosmiczny wielokrotnego użytku, tajny chiński wahadłowiec Chongfu Shiyong Shiyan Hangtian Qi (CSSH – HQ4) – (orbita LEO; wysokość 589-597 km). Dnia 22.06. świat obiegła informacja, że CSSH wypuścił podsatelitę;
c) Qingzhou – test nowego modelu chińskich statków towarowych. Statek, mimo że nie dokował do stacji Tiangong zabrał na pokład ok. 1 t ładunków. Wystrzelił z pokładu dwa małe satelity w tym Xinzhengcheng-01. Statek przeprowadził z nim manewry zbliżania i oddalania na orbicie. Testy obu satelitów przebiegły pomyślnie 2-3.04.2026r. Orbita LEO (ok. 580-619 km).
Na pokładzie znajdował się też nowy, testowy moduł łączności; ultracienkie, krzemowe ogniwo słoneczne, a także inne testy materiałowe w tym pochodzące z druku 3D.
Na pokładzie znajduje się też mała komora biologiczna (mech pustynny – Syntrichia caninervis) oraz sprzęty medyczne do zdalnych testów w kosmosie. Pomniejsze sprzęty stanowią: kamery, sprzęty łączności i diagnostyki statku oraz lodówka do żywności i próbek biologicznych;
d) Starcloud-1 – demonstrator technologii, test jednostki projektu orbitalnej bazy danych, usług cyfrowej chmury (orbita LEO; wysokość ~498-507 km);
e) LINK – statek mający podnieść wysokość orbity obserwatorium kosmicznego SWIFT (LEO; wysokość ~ 347-377km)
f) Tesla Roadster Elona Muska (Aktualne zakładane odległości ~: 1,65 AU do Słońca; 0,80 AU do Ziemi; 2,10 AU do Marsa).
Obecne załogi w kosmosie:
lista ze zdjęciami: https://whoisinspace.com
– Crew Dragon C212 – Freedom, (misja: SpaceX Crew-12, szczegółowy opis tu: https://ekliptykos.com/2026/03/16/raport-zalogowy-2/
– Shenzhou 23, szczegółowy opis tu: https://ekliptykos.com/2026/07/02/raport-zalogowy-2-07-2026r/
Statek Sojuz MS-29; pojazd nr 759 – Port Dokowania: nadir, moduł Prichal
Załoga:
– Piotr Dubrov: 2. lot – dowódca misji z ramienia Roskosmosu – inżynier oprogramowania komputerowego, pracował w zawodzie jako starszy inżynier. W 2024 r. został wyznaczony na dowódcę misji MS-29. Jest on kosmonautą cywilnym, został przyjęty do Korpusu Roskosmosu w cywilnym naborze, nie został skierowany z armii. Na pokład zabrał pluszowego szczeniaka i tygryska „Tiger”, który pełnił w tym locie funkcję zero-g indicator, który nawiązuje też do patcha misji. Maskotkę uszyła jego siostrzenica. Ciekawostką jest, że Piotr Dubrov podczas swojego pierwszego pobytu na ISS był obecny na stacji, kiedy kręcono rosyjski film fabularny „Wyzwanie” (Вызов), którego część scen faktycznie była kręcona na stacji kosmicznej. Podczas filmu widzimy go na ekranie (w filmie widzimy go jako fikcyjnego astronautę Piotra Kudriawcewa).
– Anna Kikina: 2. lot – inżynier lotu z ramienia Roskosmosu. Posiada wykształcenie jako inżynier hydrotechnik, ukończyła również ekonomię i zarządzanie w przedsiębiorstwie (transportowym). Podobnie jak Piotr Dubrov, do korpusu dostała się w drodze cywilnego naboru. Nie związana z siłami zbrojnymi. Na chwilę obecną jest jedyną aktywną kobietą w korpusie kosmonautów Roskosmosu. Na pokład zabrała maskotkę sobola, który jest zwierzęciem w herbie Nowosybirska.
– Anil Menon: 1. lot – inżynier lotu z ramienia NASA. Jedyny wojskowy w tej misji – posiada stopień pułkownika Sił Kosmicznych USA. Posiada wykształcenie wyższe z neurobiologii i tytuł doktora medycyny. Był chirurgiem lotniczym. Przez pewien czas był również dyrektorem medycznym w SpaceX gdzie asystował przy kilku misjach (w tym m.in. pierwszej misji załogowej statku Crew Dragon). Opuścił SpaceX pod koniec 2021r. gdy został wybrany jako czynny astronauta NASA. Na pokład zabrał małą maskotkę czarnego owczarka niemieckiego, upamiętniająca suczkę, którą wcześniej utraciła jego rodzina.
„Tiger”, sobol i owczarek występują jako trio zero-g indicator w tej misji.
Oprócz załogi na pokładzie Sojuza znajdowało się ok. 100 kg ładunku. Dużą część stanowiły rzeczy osobiste załogi oraz potrawy kuchni rosyjskiej. Na pokładzie znalazła się również aparatura naukowa, elementy i sprzęt do eksperymentów – w dużej mierze do badań medyczno-biologicznych i biotechnologicznych. Aparatury wymienione z nazwy to:
– Gazоanalizator-FS: eksperyment i spektrometr mierzący skład atmosfery na statku. W przyszłości może być elementem autonomicznych systemów kontroli powietrza;
– Teledroid: eksperyment z humanoidalnym robotem (nie jest jasne czy na MS-29 poleciał cały robot czy tylko jakieś jego elementy). Docelowo podobne roboty mogłyby wykonywać niebezpieczne prace na zewnątrz stacji. Robot jest sterowany przez operatora wewnątrz stacji.
Podczas tego lotu zastosowano „szybki” profil dotarcia do ISS. MS-29 zadokował do ISS dokładnie po 3h 5min 12s od startu. Do uznanego rekordu Guinness’a najszybszego zadokowania statku załogowego od startu zabrakło dokładnie 2 minut 16 sekund.
Załoga powracająca
26.07.2026 – na Ziemię powróciła kapsuła statku Soyuz MS-28 No. 753, wraz z całą 3-osobową załogą (opis załogi tutaj: https://ekliptykos.com/2026/01/29/raport-zalogowy-wiesci-z-ekliptyki-2/ ). Oprócz załogi na Ziemię powróciły pamiątki i rzeczy osobiste załogi. W odrzuconym module orbitalnym statku znajdowały się również odpady i zużyte części. Na Ziemię powróciły również wyniki eksperymentów naukowych. Dwa najważniejsze wymienione ładunki eksperymentalne:
– Kaseta eksperymentu „Ekran-M” – została ona zdemontowana z aparatury umieszczonej na zewnętrz stacji podczas spaceru kosmicznego 27.05.2026r. Eksperyment ten dotyczył możliwości wytwarzania struktur półprzewodników w próżni w warunkach mikrograwitacji – głównie z wykorzystaniem arsenku galu. W spacerze tym udział brali Sergei Kud’-Sverchkov i Sergei Mikaev – więcej tu: https://x.com/ekliptykos/status/2071268381135655274;
– Kontener eksperymentu „Biorisk” również zdjęty z zewnętrznej części ISS podczas tego samego spaceru kosmicznego. Był umieszczony na zewnątrz stacji przez ok. pięć lat! Eksperyment zawierał próbki biologiczne: mikroorganizmy, nasiona roślin oraz cysty wybranych skorupiaków.
Inne eksperymenty, które powróciły tą kapsułą załogową nie zostały wymienione z nazwy.
Ogólnie w kosmosie przebywa obecnie 10 osób: 7 na ISS i 3 na chińskiej stacji Tiangong.
WIEŚCI Z EKLIPTYKI
a) https://www.china-in-space.com/p/uncrewed-shenzhou-20-spacecraft-returns – 5.06.2026r. świat obiegła zaskakująca informacja o możliwej ewakuacji ISS, a pięcioro astronautów otrzymało polecenie schronienia się w zadokowanym statku Crew Dragon. Przyczyną zaskakującej i dość niepokojącej decyzji były problemy modułu Zvezda, rosyjskiego segmentu stacji. I choć kryzys został zażegnany, pytania pozostają, a ISS staje się najgorętszym tematem niemal wszystkich ważniejszych agencji kosmicznych (i nie tylko).
Problem ze Zvezdą jest przewlekły. Przypomnę tylko, że to właśnie wycieki powietrza z tego modułu były powodem opóźnień startu Axiom 4 z polskim astronautą na pokładzie, a początki problemu sięgają 2019r. W styczniu tego roku wydawało się, że kryzys został już zażegnany, a mikropęknięcia w tunelu transferowym modułu zlokalizowane i załatane. Jednak problem wrócił wraz z zadokowaniem towarowego statku Progress 95 (misja: MS-34). Naprężenia powstałe podczas dokowania spowodowały powrót problemu z mikropęknięciami i uciekającym powietrzem (momentem kulminacyjnym było wykorzystanie Crew Dragona jako schronu 5.06.).
Problemy te pokrywają się z dyskusją na temat przyszłości ISS. NASA początkowo ogłosiła pomysł tzw. „core module”, który miałby zostać zadokowany do ISS i stać się zalążkiem stacji komercyjnych. Pomysł ten spotkał się z ogromną krytyką i szybko go zarzucono. Co ciekawe pokrywa się on niemal dokładnie z pomysłem firmy Axiom na budowę ich komercyjnej stacji, gdzie pierwszy moduł miałby być zadokowany do ISS, a następnie stać się rdzeniem nowej stacji. O ile mi wiadomo plan Axiom jest nadal aktualny (z pewnymi modyfikacjami – modułem połączonym z ISS ma być moduł zasilający dla nowej stacji).
Rosja pierwotnie miała plan zbudować własną stację kosmiczną ROS. Pierwotnie miała być ona skonstruowana niezależnie od ISS (m.in. z innymi parametrami orbity). Teraz Rosja przedstawiła plan, który jest bardzo zbliżony do pomysłu Axiom Space lub „core module” od NASA.
Przy okazji startu Sojuza MS-29 doszło do spotkania administratora NASA Jareda Isaacmana z dyrektorem generalnym Roskosmosu Dmitrijem Bakanowem – https://spacepolicyonline.com/news/russia-agrees-to-iss-operations-seat-swaps-through-2030/. Z relacji można było wywnioskować, że głównym tematem rozmów była właśnie przyszłość ISS. Rosja oficjalnie zgodziła się na przedłużenie działań do 2030r. To czy będzie działać dłużej zależy od tego jak szybko jedna i druga strona będą miały zamiennik. Rosjanie rozważają aktualnie przedłużenie działania swojego segmentu dłużej (przynajmniej jego części). Biorąc pod uwagę, że w USA również powstał plan przedłużenia pracy ISS do co najmniej 2032r., plany obu stron zaczynają się pokrywać.
Plany jednak to jedno, a fizyka i bezpieczeństwo to drugie. Aktualne wydarzenia pokazują, że należy się spieszyć. Sytuacja z pewnością będzie jeszcze analizowana i rozwojowa.
b) https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/systemy-nosne/eksplozja-rakiety-new-glenn-zniszczenia-widac-z-orbity – 28.05 doszło do ogromnej eksplozji rakiety New Glenn podczas testu statycznego. Wydaje się, że bardziej od zniszczenia rakiety (oba stopnie), dotkliwsze jest poważne uszkodzenie platformy startowej LC-36, kosmodromu Cape Canaveral Space Force Station. Była to (i w sumie nadal jest) jedyna platforma, zdolna do wystrzelenia New Glenna. Stanowisko LC-36B jest w budowie i docelowo przeznaczone jest na inny (nieco większy) wariant New Glenna. Kierownictwo Blue Origin poinformowało, że dysponuje trzema nieuszkodzonymi górnymi stopniami rakiety New Glenn oraz posiada pierwsze stopnie – co prawda używane, ale nadające się do lotu. Z zapewnień Blue Origin wynika, że są gotowi zmontować nową rakietę niemal od razu. Problemem jest zniszczona platforma. New Glenn wymaga przede wszystkim specyficznej instalacji paliwowej i konstrukcji stanowiska. Niestety inne platformy nie są w stanie jej obsłużyć.
Katastrofa oprócz tego, że była spektakularna, wywołała efekt domina na inne plany. Najbardziej poszkodowane wydaje się samo Blue Origin. Wstrzymanie lotów pokrzyżowało harmonogram wynoszenia ich własnych satelitów megakonstelacji Amazon Leo. Wiązało się to z problemami z Federalną Komisją Łączności (FCC). Pierwotna licencja zakładała wyniesienie połowy konstelacji do końca lipca 2026r. Na chwilę obecną firma posiada 393 działające satelity na orbicie z 3232 deklarowanych ostatecznie – termin ten i tak był nie do spełnienia nawet przed eksplozją. FCC poszła na układ z Blue Origin, ale i tak wiąże się to z pewnymi problemami np. utratą zabezpieczeń finansowych przez niedotrzymanie kamienia milowego. FCC utrzymała również w mocy termin końcowy na całą megakonstelację (czyli wyniesienie wszystkich 3232 satelitów) do końca lipca 2029r. New Glenn jednorazowo był w stanie wynieść nawet 48 LeoSatów. Katastrofa pokrywa się z wycofaniem wersji Atlasa V z owiewką przez ULA (United Launch Alliance), którzy sami mają pewne problemy z ich nową rakietą Vulcan Centaur.
Na chwilę obecną Blue Origin jest w kropce, ponieważ nie bardzo ma czym wynosić swoje LeoSaty. Ich głównym usługodawcą zostaje… europejska Arianespace ze swoją rakietą Ariane 6. Blue Origin z pewnością będzie szukać innych operatorów. Teoretycznie może zwrócić się do SpaceX, ale oczywiście występuje tu pewien konflikt interesów.
Innym problemem i to globalnie dużo poważniejszym niż tylko perypetie samego Blue Origin jest wpływ katastrofy na plany księżycowe, całego projektu Artemis.
Po pierwsze, to Blue Origin ma przygotować jeden z dwóch załogowych lądowników księżycowych: Blue Moon Mk 2. Teoretycznie ma on wziąć udział również w misji testowej Artemis III w przyszłym roku. NASA mocno naciska, żeby odbyła się ona w przyszłym roku, ale nie byłbym tego taki pewny.
Po drugie, Blue Origin przygotowuje również towarową wersję lądownika księżycowego Blue Moon Mark 1, która pierwotnie miała polecieć w misji testowej już w tym roku. Blue Moon Mk1 miał również zabrać na powierzchnię Księżyca łazik VIPER – planowo ma on polecieć w przyszłym roku. Majowa katastrofa przedłuża odyseję tego łazika. Zbudowany, następnie anulowany w 2024r., po czym przywrócony, a teraz jego los znów jest nie do końca pewny.
Blue Origin zostało również wybrane do transportu pojazdów księżycowych, ale jest to nieco dalsza przyszłość więc katastrofa raczej nie będzie miała na to wpływu. Ewentualnie pojawią się problemy w rozwoju lądowników, ale nie będzie to powiązane z omawianą sytuacją. Najbardziej zagrożone są terminy lotu Blue Moon Mk1 i udział w misji Artemis III.
c) https://science.nasa.gov/photojournal/nasas-juno-misson-captures-jupiter-moon-thebe/ – 5.05.2026r. pojawił się pierwszy oficjalny artykuł z misji JUNO na stronie NASA, który definitywnie potwierdził, że sonda rozpoczęła właśnie trzecie rozszerzenie misji (przelot obok Thebe – jednego z wewnętrznych księżyców Jowisza). Wcześniejsze informacje ze stycznia, tak naprawdę dotyczyły badań przeprowadzonych w drugim rozszerzeniu misji. Nikt tak naprawdę nie wiedział, czy misja jest aktywna czy nie.
Tym bardziej, że nie pojawiły się ŻADNE informacje i dane sondy z marcowego przelotu pozasłonecznej komety 3I/Atlas w pobliżu Jowisza (chociaż należy pamiętać, że był to przelot mimo wszystko dość daleki, nieco mniej niż odległość Ziemia-Mars podczas najbardziej korzystnego położenia).
Dotąd jest brak komunikatu NASA, dlaczego JUNO nie zaangażowała się w obserwacje podczas tego jednego z najbardziej kluczowych przelotów komety przez Układ Słoneczny.
Spekulacyjnie prawdopodobnie wartość naukowa byłaby bardzo mała, główna kamera JunoCam nie jest przystosowana do takich obserwacji dalszych obiektów. Możliwe, że jej położenie na orbicie wokół Jowisza również było niedogodne. Możliwe też, że JunoCam nie jest już zdolna do prowadzenia obserwacji. Wiadomo, że już pod koniec drugiego przedłużenia misji (sierpień 2025) uległa ona poważnemu uszkodzeniu przez radiację Jowisza. Część innych systemów także wykazuje poważne oznaki degradacji.
Księżyc Thebe nie został zobrazowany przez JunoCam, co jest trochę znamienne. Świadczy jednak o tym, że sonda działa, nadal nawiguje i komunikuje się sprawnie. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ jeżeli wszystko przebiegnie prawidłowo, to 11.10. zbliży się ona do najbardziej wewnętrznego księżyca Jowisza – Metis. Metis jest bardzo trudna do obserwacji, nie mówiąc o badaniach „na miejscu” ze względu na ciężkie otoczenie środowiskowe. Żaden „nowy” statek nie zostałby wysłany w te okolice. NASA o tym wie, dlatego głównym celem tego trzeciego rozszerzenia misji jest badanie wewnętrznych księżyców Jowisza na tyle, na ile to możliwe. To bardzo dobra wiadomość. Nie ukrywam, że czekam na nowe zestawy twardych danych na temat Metis… Kilka niepewności i sekrecików jest z nią związanych, m.in. na temat charakteru jej budowy.
Trochę ubolewam nad tym, że nie otrzymaliśmy danych z największego zbliżenia pozasłonecznej komety do Jowisza… no trudno. Ale mam nadzieję, że dostaniemy nowe dane na temat wewnętrznych księżyców Jowisza, głównie na temat Metis.
Podsumowanie
Na chwilę obecną więcej newsów nie przedstawię. Wkrótce pojawi się wpis w całości poświęcony newsom kosmicznym bez analiz załogowych i orbitalnych. W kosmosie dzieje się teraz naprawdę dużo – głównie na niskich orbitach okołoziemskich. Mamy jednak również dwa duże konkurencyjne programy księżycowe.
Nierzadko istotne wydarzenia dzieją się w zaciszach politycznych i korporacyjnych gabinetów. Ciekawe czasy przed nami.